Polska
MIKNIK24

Polska

Biznesmen z Dąbrowy Górniczej miał zlecić zabójstwo byłej żony i sędziego

54-latek z Dąbrowy Górniczej miał planować ataki na byłą żonę, jej rodzinę, policjantów i sędziego. Trafił do aresztu.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Biznesmen z Dąbrowy Górniczej miał zlecić zabójstwo byłej żony i sędziego

CBŚP udaremniło planowane ataki.

54-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej miał zlecić działania przeciwko kilku osobom, w tym zabójstwo czterech z nich. Powodem miała być zemsta za niekorzystne dla niego orzeczenie sądu rodzinnego oraz działania funkcjonariuszy policji.

Konflikt dotyczył opieki nad dzieckiem.

Mężczyzna nie miał pogodzić się z rozstrzygnięciem, zgodnie z którym powierzono ją w określony sposób. Według ustaleń śledczych uznał, że za decyzję odpowiadają jego była żona, członek jej rodziny, dwóch policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich oraz sędzia prowadzący sprawę rodzinną.

Śledczy ustalili sposób działania.

Podejrzany miał korzystać z pośrednictwa osoby, która wcześniej odgrywała istotną rolę w strukturach grup przestępczych działających na Śląsku. Za wykonanie zleceń miał oferować wysokie wynagrodzenie, a plan obejmował między innymi ciężkie uszkodzenie ciała, zniszczenie mienia oraz pozbawienie życia czterech osób.

Jedną z ofiar miał zabić pożar.

Z ustaleń śledczych wynika, że w tym przypadku podejrzany oczekiwał śmierci w wyniku podpalenia miejsca zamieszkania. Funkcjonariusze nowosądeckiego wydziału CBŚP ustalili także kanały komunikacji między 54-latkiem a pośrednikiem, miejsca przekazywania informacji o potencjalnych ofiarach oraz planowane terminy realizacji zleceń.

Podejrzany usłyszał cztery zarzuty.

Dotyczą one między innymi podżegania do naruszenia nietykalności cielesnej, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zniszczenia mienia oraz podżegania do zabójstwa czterech osób. Mężczyzna został zatrzymany 26 sierpnia.

Sąd zdecydował o areszcie.

28 sierpnia Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zastosował wobec 54-latka tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Śledztwo prowadzą funkcjonariusze CBŚP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.