Polska
MIKNIK24

Świat

Izrael zamyka brytyjski konsulat i wprowadza zakaz wjazdu dla parlamentarzystów

Izrael zamknie brytyjski konsulat we Wschodniej Jerozolimie i zakaże wjazdu grupie posłów. To odpowiedź na sankcje dotyczące osiedli.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Izrael zamyka brytyjski konsulat i wprowadza zakaz wjazdu dla parlamentarzystów

Izrael odpowiada na brytyjskie sankcje.

Władze w Jerozolimie nakazały zamknięcie brytyjskiego konsulatu we Wschodniej Jerozolimie, a dyplomaci placówki mają 30 dni na utratę akredytacji. Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar określił te decyzje jako środki odwetowe za sankcje nałożone przez Wielką Brytanię oraz 11 innych państw na towary pochodzące z izraelskich osiedli.

Konsulat zajmuje się sprawami palestyńskimi.

Placówka w dzielnicy Sheikh Jarrah prowadzi działania dotyczące terytoriów okupowanych przez Izrael, w tym Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy. Według izraelskiego ministra zagraniczna działalność w mieście powinna odbywać się za pośrednictwem uzgodnionych kanałów i z poszanowaniem izraelskiej suwerenności. Większość państw uznaje jednak Wschodnią Jerozolimę za obszar nielegalnie okupowany od wojny sześciodniowej w 1967 roku, podczas gdy Izrael uważa całe miasto za swoją niepodzielną stolicę.

Lista retorsji obejmuje także brytyjskich polityków.

Izrael zakazał wjazdu między innymi byłemu liderowi Partii Pracy Jeremy’emu Corbynowi, Zarah Sultanie, Diane Abbott, Naz Shah, Johnowi McDonnellowi i Richardowi Burgonowi. Ograniczenia mają dotyczyć również posłanek Partii Zielonych: Hannah Spencer, Carli Denyer, Sian Berry i Ellie Chowns; Saar nazwał tych polityków antysemitami. Minister zapowiedział ponadto wykluczenie Wielkiej Brytanii z kierowanej przez Stany Zjednoczone misji koordynacyjnej dotyczącej Strefy Gazy.

Sankcje poparła szeroka grupa państw.

Pod wspólnym oświadczeniem znalazły się podpisy Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Islandii, Kanady, Norwegii, Polski, Portugalii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Wcześniej brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband zarzucił Izraelowi przymykanie oczu na czystki etniczne, co dodatkowo zaostrzyło spór między Londynem a Jerozolimą. Brytyjski „Guardian” ocenił, że relacje obu państw znalazły się na najniższym poziomie.

Spór może uderzyć w handel Izraela.

Unia Europejska jest jego największym partnerem handlowym i odpowiada za około jedną trzecią izraelskiego eksportu, dlatego Jerozolima obawia się kontroli pochodzenia towarów oraz zniechęcania europejskich firm do współpracy. Nie wiadomo, jaka dokładnie część eksportu do UE pochodzi z osiedli na Zachodnim Brzegu; według izraelskiego dziennika „Globes” wcześniejsze szacunki wskazywały na kilka procent, a przy założeniu 2 proc. wartość wynosiłaby około 350 mln dolarów rocznie. Stany Zjednoczone nie zamierzają przyłączyć się do blokowania importu z izraelskich osiedli, a sekretarz stanu Marco Rubio skrytykował takie działania jako nieracjonalne.