Polska
MIKNIK24

Polska

Maszyniści zapowiadają jednodniowy protest po katastrofie na Mazowszu

Maszyniści chcą przez dobę zwalniać do 20 km/h przed każdym przejazdem kolejowym. Związek domaga się pilnych działań na rzecz bezpieczeństwa.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Maszyniści zapowiadają jednodniowy protest po katastrofie na Mazowszu

Maszyniści zapowiedzieli jednodniowy protest.

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zaapelował, aby następnego dnia od północy do godziny 24 maszynisci przejeżdżali przez każdy przejazd kolejowo-drogowy z prędkością 20 km/h. Leszek Miętek, prezydent związku, zapowiedział, że akcja może spowodować opóźnienia pociągów.

Protest jest reakcją na katastrofę.

W środę na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu ciężarówka wjechała na tory mimo czerwonego sygnału i zderzyła się z pociągiem pasażerskim relacji Lublin Główny–Szczecin. Lokomotywa oraz dwa wagony się wykoleiły, a jeden z nich przewrócił się na bok.

W wypadku zginęła jedna osoba.

Spośród 114 pasażerów 20 odniosło obrażenia, a osiem osób wymagało pilnej pomocy medycznej. Jedna z pasażerek zmarła później w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

Związkowcy domagają się poprawy bezpieczeństwa.

Miętek przekonywał podczas konferencji prasowej, że liczba wypadków na przejazdach kolejowych jest bardzo wysoka i dochodzi do nich statystycznie co drugi dzień. Podkreślił także, że w takich zdarzeniach poszkodowani i ofiary śmiertelne to również pracownicy kolei.

Maszyniści mówią o narastającym problemie.

Związek od ponad półtora roku prowadzi kampanię społeczną „Chcę Żyć” i podejmuje temat bezpieczeństwa w parlamencie, na komisjach infrastruktury oraz w Ministerstwie Infrastruktury. Miętek stwierdził, że po kolejnych zdarzeniach „została przekroczona czerwona linia”.

Akcja ma opierać się na przepisach.

Według Miętka maszyniści będą stosować się do apelu, korzystając między innymi z przepisów Kodeksu pracy, które pozwalają powstrzymać się od pracy, jeśli stwarza ona zagrożenie dla życia lub zdrowia. Związek nie wezwał jednak do całkowitego przerwania pracy, lecz do czasowego ograniczenia prędkości przed przejazdami.

Minister ostrzega przed paraliżem.

Dariusz Klimczak ocenił, że protest może wywołać poważne zakłócenia w ruchu kolejowym, i zapowiedział rozmowę z przedstawicielami związku. Zadeklarował, że będzie próbował przekonać maszynistów do odstąpienia od akcji, podkreślając jednocześnie, że rozumie ich obawy.

Rząd zapowiada ostrzejsze przepisy.

Klimczak poinformował, że w trybie pilnym przygotowywane jest ustawowe zaostrzenie kar dla kierowców łamiących przepisy na przejazdach kolejowo-drogowych. Minister wyraził nadzieję, że propozycja zostanie przyjęta przez Radę Ministrów w kolejnym tygodniu.