Polska
MIKNIK24

Świat

Tysiące osób protestowały w Berlinie przeciwko AfD po wyborczym zwycięstwie partii

Tysiące osób protestowały w Berlinie i Poczdamie przeciwko AfD, która zdobyła 43,8 proc. głosów w wyborach w Saksonii-Anhalcie.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Tysiące osób protestowały w Berlinie przeciwko AfD po wyborczym zwycięstwie partii

Protestujący wyszli na ulice Berlina.

W poniedziałkowy wieczór przed Bramą Brandenburską zgromadzili się przeciwnicy Alternatywy dla Niemiec (AfD), dzień po zwycięstwie tej partii w wyborach do parlamentu Saksonii-Anhaltu. Policja oszacowała liczbę uczestników na około 5 tys., natomiast organizatorzy twierdzili, że manifestantów było 14 tys.

Demonstranci bronili demokracji i różnorodności.

Wśród transparentów znalazły się hasła „Szacunek, różnorodność, demokracja” oraz „Historia na nas patrzy”. Na miejscu pojawiły się flagi Lewicy, Zielonych i organizacji pozarządowych, w tym ruchu Antifa. Demonstrację zwołały organizacje pozarządowe, które chciały wyrazić sprzeciw wobec rosnącego poparcia dla AfD.

Podobne hasła wybrzmiały w Poczdamie.

W tym mieście odbył się równoległy protest, w którym uczestniczyło kilkaset osób. Organizatorzy napisali w oświadczeniu cytowanym przez „Tagesschau”, że możliwość powstania rządu krajowego w Saksonii-Anhalcie kierowanego przez AfD budzi ich „wielki niepokój”. Podkreślili również, że Poczdam opowiada się po stronie różnorodności.

AfD wygrała, lecz nie ma większości.

W niedzielnych wyborach partia uzyskała 43,8 proc. głosów, jednak nie zdobyła samodzielnej większości w parlamencie landu. Teraz będzie próbowała utworzyć rząd, szukając porozumienia z innym ugrupowaniem lub pojedynczymi politykami. Powodzenie tego planu oznaczałoby powstanie pierwszego w historii rządu AfD na poziomie kraju związkowego.

Wynik wyborów wywołał oburzenie uczestników manifestacji.

Jak relacjonowały niemieckie media, część protestujących wskazywała jednak, że rezultat AfD był możliwy do przewidzenia w związku z ogólnoeuropejskim wzrostem poparcia dla prawicy. Dr Krzysztof Rak, główny analityk w Instytucie Zachodnim, oceniał w rozmowie z Interią, że partie głównego nurtu mogą być zmuszone do zawierania szerokich koalicji, aby nie dopuścić AfD do władzy.