Polska
MIKNIK24

Tragedie

Dożywocie za skonstruowanie bomby i atak na byłą partnerkę oraz dzieci

Sąd Apelacyjny w Poznaniu zaostrzył karę dla Błażeja K. Mężczyzna spędzi w więzieniu co najmniej 35 lat za atak w Siecieborzycach.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Dożywocie za skonstruowanie bomby i atak na byłą partnerkę oraz dzieci

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie ataku.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu skazał we wtorek 37-letniego Błażeja K. na dożywotnie pozbawienie wolności za usiłowanie zabójstwa byłej partnerki i dwojga jej dzieci. Mężczyzna skonstruował bombę i podłożył ją w paczce, która w grudniu 2022 r. eksplodowała w domu w Siecieborzycach.

Sąd zaostrzył wcześniejszą karę.

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze wymierzył oskarżonemu 25 lat więzienia, jednak prokuratura oraz pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej złożyły apelacje, domagając się surowszego wyroku. Obrońcy Błażeja K. kwestionowali materiał dowodowy i wnosili między innymi o uniewinnienie, łagodniejszą karę albo ponowne rozpoznanie sprawy.

Oskarżony pozostanie w więzieniu przez dekady.

Błażej K. będzie mógł ubiegać się o ewentualne przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu co najmniej 35 lat kary. Sąd Apelacyjny utrzymał w pozostałej części wcześniejsze rozstrzygnięcie, w tym 15-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Pozostawiono także obowiązek zapłaty zadośćuczynienia: 500 tys. zł dla byłej partnerki oraz po 200 tys. zł dla każdego z dzieci.

Eksplozja ciężko raniła trzy osoby.

Do zdarzenia doszło 19 grudnia 2022 r. przed domem, w którym mieszkała 31-letnia kobieta wraz z dziećmi i rodzicami. Pakunek przypominający przesyłkę kurierską został zabrany do środka, a podczas jego otwierania w kuchni doszło do wybuchu. Kobieta została ciężko okaleczona, a jej dwoje dzieci, w tym syn oskarżonego, doznało poważnych obrażeń.

Sąd uznał sprawcę za szczególnie niebezpiecznego.

Sędzia Henryk Komisarski wskazał, że opinie biegłych psychiatrów i psychologów opisują Błażeja K. jako osobę agresywną, skoncentrowaną na sobie, dominującą i nietolerującą sprzeciwu. W ocenie sądu przygotowanie oraz sposób przeprowadzenia ataku mogły doprowadzić do śmierci wielu osób. Sędzia podkreślił również, że mężczyzna jest mściwy, a przy karze terminowej istniałoby wysokie prawdopodobieństwo, że próbowałby dokończyć wcześniej rozpoczęte działanie. Oskarżonego nie było na wtorkowym posiedzeniu sądu.