Polska
MIKNIK24

Tragedie

Kierowca karetki potrącił 10-latka na przejściu. Sąd warunkowo umorzył sprawę

Sąd w Białymstoku warunkowo umorzył postępowanie wobec kierowcy karetki, który potrącił 10-latka. Wyrok nie jest prawomocny.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Kierowca karetki potrącił 10-latka na przejściu. Sąd warunkowo umorzył sprawę

Sąd warunkowo umorzył postępowanie.

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że kierowca karetki ponosi bezsporną winę za potrącenie 10-letniego chłopca na przejściu dla pieszych. Jednocześnie ocenił, że stopień winy i społeczna szkodliwość czynu nie uzasadniają wymierzenia kary. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Do wypadku doszło przy ulicy Suchowolca w grudniu ubiegłego roku. Było ciemno, a przed przejściem zatrzymała się ciężarówka, żeby przepuścić pieszego. Kierowca karetki, jadącej na sygnałach i przewożącej do szpitala pacjentkę po reanimacji, zaczął omijać pojazd z lewej strony. Nie zwolnił przy tym wystarczająco i nie zachował należytej ostrożności. Wtedy zza ciężarówki wyszedł chłopiec, który został potrącony.

Obrażenia okazały się mniej poważne.

Dziecko trafiło do szpitala z podejrzeniem ciężkich obrażeń, w tym urazu głowy mogącego zagrażać życiu. Późniejsze badania wykazały jednak, że obrażenia nie były tak poważne i nie spowodowały trwałych, istotnych następstw. Miało to wpływ na zmianę kwalifikacji prawnej czynu na łagodniejszą, co umożliwiło warunkowe umorzenie postępowania.

Nagranie pomogło odtworzyć zdarzenie.

Jednym z ważnych dowodów był zapis z kamery samochodu wyjeżdżającego ze stacji benzynowej, który zdobyła matka chłopca. Wynikało z niego, że kierowca karetki zobaczył dziecko z mniejszej odległości, niż wcześniej przyjął biegły, dlatego miał niewiele czasu na reakcję. Ostatecznie gwałtownie skręcił w lewo i próbował hamować.

Karetka nie zwalnia z ostrożności.

Sędzia Krzysztof Kozłowski podkreślił, że pojazd uprzywilejowany może w określonych sytuacjach nie stosować się do części przepisów ruchu drogowego, ale jego kierowca nadal musi zachować szczególną ostrożność. W ocenie sądu powinien był znacznie zwolnić, a nawet się zatrzymać. Nie rozpoznał, że ciężarówka stanęła z powodu pieszego znajdującego się przed nią, a nie po to, by przepuścić karetkę.

Sąd uwzględnił także zachowanie chłopca.

Uznał, że 10-latek nie zareagował na głośne sygnały świetlne i dźwiękowe, przez co również przyczynił się do wypadku. Prokuratura domagała się sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku. Sędzia określił go jako absurdalny i zwrócił uwagę, że w podobnych sprawach prokuratura często sama występuje o warunkowe umorzenie.

Strony zawarły ugodę podczas mediacji.

Kierowca zapłacił matce chłopca 3 tys. zł częściowego zadośćuczynienia, dlatego sąd nie rozstrzygał już kwestii odszkodowania. Obrona i sam oskarżony wnioskowali o warunkowe umorzenie. Nie wiadomo, czy prokuratura odwoła się od orzeczenia, ponieważ jej przedstawiciela nie było podczas jego ogłoszenia. Mężczyzna nadal pracuje jako ratownik medyczny, ale od wypadku nie prowadzi karetek.