Polska
MIKNIK24

Polityka międzynarodowa

Merz rozmawiał z Trumpem o Ukrainie, Bliskim Wschodzie i 11 września

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz odbył opóźnioną rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem. Politycy omawiali Ukrainę i sytuację na Bliskim Wschodzie.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Merz rozmawiał z Trumpem o Ukrainie, Bliskim Wschodzie i 11 września

Merz i Trump omówili trzy tematy.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz rozmawiał w czwartek telefonicznie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Wśród poruszonych kwestii znalazły się zamachy z 11 września 2001 roku, wojna w Ukrainie oraz sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Rozmowa dotyczyła dalszych działań.

Jak przekazał rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius, Merz podkreślił szczególną więź łączącą Niemców i Amerykanów. Politycy wymienili poglądy na temat kolejnych kroków, które mogłyby doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Kanclerz miał również z uznaniem odnieść się do przyjęcia przez Kongres USA ustawy wprowadzającej sankcje na Rosję.

Ważnym tematem były szlaki wodne.

Merz i Trump rozmawiali o sytuacji w cieśninie Ormuz oraz na Morzu Czerwonym. Według relacji rzecznika niemieckiego rządu obaj zgodzili się, że te drogi morskie powinny zostać możliwie szybko ponownie otwarte.

Kanclerz wcześniej krytykował relacje.

Tego samego dnia, podczas wydarzenia kampanijnego w Berlinie poprzedzającego niedzielne wybory w tym mieście, Merz ocenił, że era bezwarunkowej przyjaźni transatlantyckiej najprawdopodobniej dobiegła końca. Mówił także o zmianie stanowiska politycznego po drugiej stronie Atlantyku.

Termin rozmowy został przesunięty.

Pierwotnie Merz i Trump mieli połączyć się telefonicznie w piątek 11 września, jednak strona niemiecka przełożyła rozmowę, nie podając przyczyny. W niemieckich mediach i komentarzach pojawiały się spekulacje, że decyzja mogła mieć związek z reakcją Trumpa na wynik wyborów w Saksonii-Anhalcie.

Trump komentował sukces AfD.

W głosowaniu przeprowadzonym 6 września Alternatywa dla Niemiec uzyskała w tym wschodnim landzie 43,8 proc. głosów. Amerykański prezydent napisał po tym wyniku na portalu Truth Social, że partia populistyczna miała bardzo udany wieczór, a Niemcy mają dość przepisów i regulacji imigracyjnych. Dodał, że AfD jest „na fali”, a swój wpis zakończył skrótem „MGGA”, oznaczającym „Uczyńmy Niemcy znowu wielkimi”.