Polska
MIKNIK24

Polityka międzynarodowa

Trump o możliwych rosyjskich atakach w Polsce: „Nawrocki ma to pod kontrolą”

Donald Trump odniósł się do ostrzeżeń przed możliwymi rosyjskimi atakami hybrydowymi w Polsce i ocenił działania prezydenta Karola Nawrockiego.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Trump o możliwych rosyjskich atakach w Polsce: „Nawrocki ma to pod kontrolą”

Trump ocenił sytuację w Polsce.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, pytany o ostrzeżenia Donalda Tuska dotyczące możliwych rosyjskich ataków hybrydowych na Polskę i innych sojuszników Ukrainy, stwierdził, że Karol Nawrocki „ma to pod kontrolą”. Nie wskazał przy tym na konkretne planowane działania Moskwy ani nie przedstawił szczegółów dotyczących zagrożenia.

Prezydent USA pochwalił polskiego przywódcę.

Donald Trump nazwał Karola Nawrockiego „świetnym prezydentem” i przypomniał, że wcześniej go popierał. Dodał, że Nawrocki był jego wielkim zwolennikiem, a obecnie – w ocenie Trumpa – wykonuje „fantastyczną pracę”.

Trump mówił także o działaniach Rosji.

Według amerykańskiego prezydenta Moskwa prowadzi wrogie działania wobec sojuszników Ukrainy od pięciu lat. Wypowiedź padła w kontekście pytań o ostrzeżenia dotyczące potencjalnych ataków hybrydowych, jednak Trump nie sprecyzował, jakie konkretnie zdarzenia miał na myśli.

Tego samego dnia Trump zaostrzył spór z mediami.

Ogłosił wykluczenie CNN, MSNOW oraz portalu Politico z Białego Domu, uzasadniając decyzję – jak twierdził – skumulowanym efektem negatywnych i stronniczych publikacji na jego temat. Zaznaczył, że nie chodziło o pojedyncze materiały, lecz o historie publikowane przez te media w ciągu kilku lat.

Trump odrzucił zarzuty o ograniczanie wolności prasy.

Przekonywał, że jego decyzja nie narusza pierwszej poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych, ponieważ w Białym Domu nadal obecni są inni dziennikarze. Powiedział również, że media mogą publikować negatywne materiały, ale on nie ma obowiązku wpuszczać ich do siedziby prezydenta.

Prezydent USA komentował też sytuację przed wizytą Chin.

Pytany o to, jaki sygnał wysyła przed przyjazdem chińskiego przywódcy, którego władze ograniczają działalność mediów, Trump stwierdził początkowo, że Stany Zjednoczone również są represyjne i mają „fake news”. Następnie poprawił się, mówiąc, że w USA nie dochodzi do represji, lecz media publikują fałszywe informacje.