Polska
MIKNIK24

Rosja i Ukraina

Tomczyk: wojsko miało rozkaz zestrzelenia obiektu w razie naruszenia granicy

Cezary Tomczyk poinformował o warunkowej zgodzie na zestrzelenie drona lub rakiety w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Redakcja MIKNIK24Udostępnij na Facebooku
Tomczyk: wojsko miało rozkaz zestrzelenia obiektu w razie naruszenia granicy

Wojsko było gotowe na reakcję.

Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował w Sejmie, że dowódca operacyjny wydał rozkaz zestrzelenia obiektu w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Chodziło o rosyjski dron, który mógłby przekroczyć granicę podczas porannego ataku na zachodnią Ukrainę.

Atak nastąpił blisko polskiej granicy.

Jeden z rosyjskich dronów uderzył około czterech kilometrów od terytorium Polski, w rejonie ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska. Premier Donald Tusk mówił, że prawdopodobnie zaatakowana została stacja benzynowa, a eksplozja była bardzo silna. W związku z zagrożeniem polskie lotnictwo poderwało myśliwce, a Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych postawiło siły w najwyższej gotowości.

Rozkaz obejmował preautoryzację.

Tomczyk wyjaśnił, że pilot nie musiałby w takiej sytuacji ponownie uzyskiwać zgody dowódcy operacyjnego na otwarcie ognia. Po wykryciu obiektu znajdującego się w zasięgu mógłby automatycznie podjąć decyzję o zestrzeleniu drona albo rakiety, o ile obiekt przekroczyłby granicę państwa.

Identyfikacja celu pozostaje kluczowa.

Wiceszef MON podkreślał, że rozpoznanie obiektu jest konieczne ze względu na ryzyko pomyłki, która mogłaby doprowadzić do zestrzelenia cywilnej awionetki. Polska wymienia informacje ze stroną ukraińską, dzięki czemu piloci mogą wcześniej przygotować się na zagrożenie. Wykorzystywane są także dane z polskich, ukraińskich, amerykańskich i natowskich systemów radarowych.

Decyzje podejmują struktury wojskowe.

Tomczyk zaapelował, by odpowiedzialność w sprawie użycia broni pozostawić pilotom i dowódcom dysponującym największą wiedzą o sytuacji. Jednocześnie zaznaczył, że ewentualne zestrzeliwanie rosyjskich dronów jeszcze nad terytorium Ukrainy wymagałoby decyzji całego NATO. Jak przekazał, Sojusz wielokrotnie analizował tę kwestię, ale bez pełnej akceptacji państw członkowskich Polska nie zamierza podejmować takich działań samodzielnie.

Incydent wywołał alert dla mieszkańców.

Przed południem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego przed zagrożeniem atakiem z powietrza. Czwartkowe wydarzenia były kolejnym przypadkiem rosyjskiego uderzenia w bezpośredniej bliskości polskiej granicy. Wcześniej, w nocy z soboty na niedzielę, dwa drony Geran-5 uderzyły w pobliżu przejścia granicznego z Ukrainą.