
Rosja i Ukraina
Donald Tusk w Ukrainie: premier ostrzega przed trudnymi miesiącami i agresywną postawą Rosji
Donald Tusk podczas wizyty w Ukrainie ocenił, że wojna wkracza w decydującą fazę. Mówił też o możliwych zagrożeniach dla Polski.
Rosja i Ukraina
Mieszkańcy wybranych powiatów Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alert RCB po rosyjskim ataku na Ukrainę. Alarm odwołano po kilkudziesięciu minutach.

Alert RCB otrzymali mieszkańcy wybranych powiatów w województwach lubelskim i podkarpackim. Powodem był rosyjski atak powietrzny na Ukrainę oraz działania polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej. W komunikacie zalecono śledzenie kolejnych informacji, a służby monitorowały sytuację.
Po kilkudziesięciu minutach Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało, że atak na obszarze Ukrainy dobiegł końca i nie ma zagrożenia na terytorium Polski. Wcześniejszy alert został tym samym anulowany. Nie podano informacji o zdarzeniach na terytorium RP.
Pierwsze ostrzeżenie wysłano rano, około godziny 6:20, w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na zachodnią Ukrainę. Przed godziną 7 poinformowano o ustaniu zagrożenia, a polskie siły miały wrócić do standardowej działalności. Później sytuacja ponownie się zmieniła i alert rozesłano jeszcze raz.
Dowództwo Operacyjne informowało o aktywności rosyjskich bezzałogowców w rejonach przygranicznych Ukrainy. W gotowości znajdowały się także naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego. Popołudniowe ostrzeżenie było trzecim tego dnia skierowanym do mieszkańców Lubelszczyzny.
RCB wykorzystuje informacje przekazywane przez ministerstwa, policję, straż pożarną, straż graniczną oraz inne urzędy i instytucje. System służy do SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach i sytuacjach nadzwyczajnych. Podobna sytuacja miała miejsce dwa dni wcześniej, gdy po rosyjskim ataku czasowo wstrzymano ruch na lotnisku w Lublinie, a po zakończeniu zagrożenia alert odwołano.

Rosja i Ukraina
Donald Tusk podczas wizyty w Ukrainie ocenił, że wojna wkracza w decydującą fazę. Mówił też o możliwych zagrożeniach dla Polski.

Rosja i Ukraina
Cezary Tomczyk poinformował o warunkowej zgodzie na zestrzelenie drona lub rakiety w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosja i Ukraina
Wołodymyr Zełenski uważa, że Władimir Putin obawia się buntu rosyjskich żołnierzy po wojnie, podobnego do marszu grupy Wagnera.