
Rosja i Ukraina
Donald Tusk w Ukrainie: premier ostrzega przed trudnymi miesiącami i agresywną postawą Rosji
Donald Tusk podczas wizyty w Ukrainie ocenił, że wojna wkracza w decydującą fazę. Mówił też o możliwych zagrożeniach dla Polski.
Rosja i Ukraina
Po rosyjskim ataku w pobliżu Dorohuska odprawa tirów została wstrzymana. Ukraińscy kierowcy opowiadają o życiu pod ciągłym ostrzałem.

Ruch na przejściu granicznym w Dorohusku został czasowo wstrzymany po rosyjskim ataku przeprowadzonym w bezpośredniej bliskości polsko-ukraińskiego przejścia. Opóźnienie w odprawie ciężarówek sięgało 30 godzin, jednak sytuacja stopniowo wróciła do organizacyjnej normy. Michał Deruś, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, przekazał Interii, że odprawy odbywają się już normalnie, a czas oczekiwania wynosi około ośmiu godzin.
Ołeksandr, ukraiński kierowca rozmawiający z Interią na granicy, powiedział, że mieszkańcy jego kraju zdążyli przywyknąć do ataków. Jak zaznaczył, szczególnie trudna sytuacja dotyczy rodzin z dziećmi mieszkających na wschodzie Ukrainy oraz w Kijowie, gdzie zdarzają się dni z powtarzającymi się nalotami dronów i rakiet. Mężczyzna opowiadał, że podczas pobytu w domu rodzina niekiedy nie przesypia całej nocy, ponieważ syreny alarmowe uruchamiają się wielokrotnie.
Siergiej, kolejny kierowca cytowany przez Interię, mówił o uderzeniach w obiekty wykorzystywane przez zwykłych mieszkańców. W jego ocenie rosyjskie działania mają również wywoływać poczucie zagrożenia w państwach europejskich, w tym w Polsce. Kierowca określił takie podejście jako element rosyjskiej polityki i mentalności, przedstawiając je jako próbę zastraszenia Europy.
W niedzielę, około dwóch kilometrów od granicy z Polską, zaatakowana została lokomotywa pociągu pasażerskiego na trasie w rejonie przejścia Dorohusk-Jagodzin. Nikt nie został ranny, a PKP Intercity poinformowało, że w składzie nie było polskich pasażerów. Według ukraińskich kolei celem mógł być pociąg przewożący europejskich dyplomatów, wśród których znajdowali się były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz doradca Friedricha Merza, Günter Sautter.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała, że jeden z dronów trafił w stację paliw w Jagodzinie. Wstępne informacje Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mówiły natomiast o uderzeniu w dwie ciężarówki znajdujące się około 800 metrów od przejścia; oba pojazdy się zapaliły. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.
Po atakach osoby w województwach lubelskim i podkarpackim otrzymały alerty RCB, które odwołano około godziny piątej. Mieszkanka Wólki Okopskiej relacjonowała jednak, że sygnały alarmowe nie były odbierane przez wszystkich, a późniejszy dźwięk syreny wywołał niepewność co do faktycznego zagrożenia. Rząd pracuje nad systemem Cell Broadcastingu, który ma przesyłać komunikaty bezpośrednio na telefony mieszkańców; jego wdrożenie zaplanowano do końca 2026 roku.

Rosja i Ukraina
Donald Tusk podczas wizyty w Ukrainie ocenił, że wojna wkracza w decydującą fazę. Mówił też o możliwych zagrożeniach dla Polski.

Rosja i Ukraina
Cezary Tomczyk poinformował o warunkowej zgodzie na zestrzelenie drona lub rakiety w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosja i Ukraina
Wołodymyr Zełenski uważa, że Władimir Putin obawia się buntu rosyjskich żołnierzy po wojnie, podobnego do marszu grupy Wagnera.